roku,  Imieniny: 

Spędzanie wolnego czasu wśród nauczycieli

     W naszej szkole niedawno została przeprowadzona ankieta wśród nauczycieli na temat spędzania wolnego czasu. W ankiecie wzięło udział 19 kobiet i 4 mężczyzn. Spośród 4 panów, jeden uczy przedmiotu przyrodniczego, a reszta innych przedmiotów. Dwóch panów uczących innych przedmiotów ogląda telewizję od 0 do 5h tygodniowo, a jeden od 15 h i więcej. Przyrodnik ogląda od 0 do 5 h.
Wśród tych trzech nauczycieli, dwóch czyta książki od 0 do 5 h tygodniowo, a jeden od 5 do 10 h. Przyrodnik czyta od 5 do 10 h tygodniowo. Trzech nauczycieli uczących innego przedmiotu uprawia sport 15h i więcej, przyrodnik podobnie.
Spośród 19 nauczycielek biorących udział w ankiecie, humanistek jest 12, umysły ścisłe są 2, nauczycielek uczących przyrody 3 i nauczycielek uczących innych przedmiotów 2. Wśród humanistek 11 ogląda telewizję od 0 do 5 h tyg, a jedna od 5 do 10 h tyg. Umysły ścisłe oglądają telewizję od 0 do 5 h tyg. , podobnie oglądają nauczycielki uczące przedmiotu przyrodniczego i innych. 7 humanistek czyta od 0 do 5 h tyg., a pozostałe czytają od 5 do 10 h tyg. Umysły ścisłe czytają od 5 do 10 h tyg. Nauczycielki uczące przyrody czytają od 0 do 5 h tyg., podobnie jak nauczycielki uczące innych przedmiotów. 9 humanistek uprawia sport od 0 do 5 h tyg., a pozostałe humanistki od 5 do 10 h tyg. Umysły ścisłe uprawiają sport od 0 do 5 h tyg., podobnie nauczycielki uczące przyrody i nauczycielki uczące inncyh przedmiotów.

Egzaminy - Jak to liczyć?

     W połowie kwietnia zmierzymy się z największą zmorą gimnazjalistów - egzaminami. Trwać one będą długie trzy dni. W pierwszym z nich czekają na nas Kazimierz Wielki, Henryk Sienkiewicz i Prezydent RP, czyli egzaminy z historii, WOS-u i języka polskiego. Drugi dzień to walka z matematyką i przedmiotami przyrodniczymi. A ostatniego dnia egzaminów udowodnimy, że świetnie znamy podstawy jakiegoś języka obcego - i nie chodzi tu o polski. Dla wybitnych jednostek również egzamin rozszerzony.
    Za każdą część egzaminu otrzymamy po 20 punktów, czyli w sumie liczmy na 100 punktów za sam egzamin. He, He, He, mamy nadzieję, że wszyscy tyle dostaną.
    Ale to nie koniec. Mam dla was złą wiadomość, oceny ze świadectwa też brane są pod uwagę. Podajemy prosty przelicznik.
    Obowiązkowy język polski, do tego trzy przedmioty wybrane przez szkołę, do której idziecie.
    Za stopień celujący dostaniecie 15 punktów, za ocenę bardzo dobrą 13 pkt. za dobrą 11 pkt. Za dostateczną 7 pkt. a za dopuszczająca tylko 2 punkty. Jeśli ktoś ma świadectwo z czerwonym paskiem to niech doliczy dodatkowe 7 punktów.
    Możemy dostać jeszcze punkty za konkursy, których wykaz znajdziemy na stronie Kuratorium. Za działalność na rzecz środowiska szkolnego lub wolontariat doliczmy 2 punkty.
    Egzaminy są bardzo ważne, to nasze przepustka do dalszego życia.
    W następnym odcinku poruszymy temat rodzajów szkół ponad gimnazjalnych.

Klaudia Kamińska, Pamela Socha, Aleksandra Bernacka

Dzień nauczyciela oczami ucznia

     Na apelu z okazji Dnia Nauczyciele, który odbył się 16 października, wszyscy podziwialiśmy wyczyny Filipka i dowiedzieliśmy się kilku ciekawych rzeczy na temat ściągania. Podobało się Wam??? Teraz pokażemy wam, jak to wyglądało od kuchni.
     Próby zaczęliśmy już 2 września!!!!Było ich ze dwadzieścia, rachubę zgubiłam po jakieś piątej. Ola B. znała teksty wszystkich aktorów, tak że równie dobrze mogła całą inscenizacje odegrać sama jako monodram. Na każdej próbie siedział koło mnie Dawid K., który w kółko powtarzał: "Klaudia, proszę cię, ty już nigdy nie śpiewaj". Nie wiem o co mu chodziło…..a miałam zamiar zapisać się do szkolnego chóru.
     Do pamięci przeszła próba, na której zastępowała mnie Pani Kmieciak, Dorota K. ze śmiechu prawie się popłakała. Pani Kmieciak wykazała się niebywałym talentem parodiowania swoich uczniów.
     Przekonałam się również, że łagodna jak baranek Pani Serówka może jednak zabić wzrokiem. Bazyliszek przy niej wysiada, a przekonał się o tym nasz przewodniczący, który swoim nieodpowiednim zachowanie zakłócał przebieg kolejnej, 199 próby.
     W dniu samej uroczystości Paweł W., Ola B. oraz Dawid K. brutalnie wtargnęli na zajęcia wyrównawcze u Pani Kułakowskiej. Szukali wolnej Sali, w której mogli zapakować, obwiązać i popodpisywać 40 czekolad. Na dodatek zabrakło im wstążki, Dawid wie przez kogo. A w ogóle to czekolad nie było!!! Sensacja. To znaczy były, tylko na zapleczu sali nr 36. A klucza od zaplecza nie było. Bo Pani Kmieciak zabrała klucz. A Pani Kmieciak nie było.
     I tak oto mogliście spokojnie oglądać "uroczystą chwilę", słuchać przemówień i gratulacji i nic nie wiedzieliście i tych wszystkich komplikacjach

Klaudia Wieczorek, Paweł Wolski, Ola Bernacka

Nieprzyjazna technika

     W coraz szybciej rozwijającym się świecie, komputer stał się przedmiotem, który jest niezbędny w naszym życiu. Dzięki niemu możemy m.in. kontaktować się z różnymi ludźmi na całym świecie, zdobywać wiedzę, oglądać ciekawe filmy, tworzyć, dokonywać obliczeń itd. Wszystko dobre, ale z umiarem. Ludzie żyjący w dzisiejszych czasach nie dostrzegają tego, że potrafią spędzić przed komputerem prawie całe dnie. Nazywa się to uzależnieniem od komputera. Dzisiejsza młodzież nie zdaje sobie sprawy, że długie granie w gry komputerowe, które zazwyczaj są brutalne i mroczne, powoduje u nich agresję i zniechęcenie. Właśnie ten czynnik zauważamy w szkole, gdzie niektórzy próbują się wyładować na innych. Częstsze, niż norma używanie komputera, niszczy nasz wzrok i jest wielkie prawdopodobieństwo, że w liceum będziemy musieli nosić okulary, a w życiu dorosłym używać ich na codzień. Internet może być niebezpieczny, bo istnieje możliwość wciągnięcia nas w narkotyki i w picie alkoholu oraz nawiązywanie kontaktów z dopiero co poznanymi ludźmi. Inaczej mówiąc, długie i niepotrzebne korzystanie z komputera może doprowadzić nas do różnych problemów życiowych. Używajmy tego urządzenia z rozwagą i mądrością. Lepszą formą rozrywki jest czytanie książek, ponieważ wiedza w nich zawarta, zostaje w nas na całe życie i rozwija naszą osobowość. Nie nawiązujmy kontaktów z przypadkowo poznanymi ludźmi przez Internet. Uważajmy, co robimy i posługujmy się komputerem z umiarem.

Paweł Wolski

Wybór ogromny, a czasu niewiele

     Jaką szkołę wybrać? - oto pytanie czające się w umyśle każdego trzecioklasisty. Ten rok szkolny dla wielu uczniów jest ostatnim w tej szkole. Opuszczając to gimnazjum, wkraczają w nieco doroślejszy, bardziej skomplikowany świat. Dlatego też tak ważny jest ten wybór. Niektórzy kierują się swoimi zainteresowaniami, jeszcze inni poziomem danego liceum. Znajdą się i tacy, którzy chcą trafić do szkoły razem z przyjaciółmi z gimnazjum. Każdy ma swoja rację, lecz który z powodów ma być priorytetowy? Do odpowiedzi na to pytanie każdy z nas musi dojrzeć osobiście, ponieważ dla każdego liczą się inne wartości. Wszyscy muszą pamiętać, aby decyzja była przede wszystkim dokładnie przemyślana - a jest wtedy szansa, że będzie ona tą najlepszą w naszym życiu.
     Wybór szkoły jest również moim dylematem. Część klasy, do której chodzę, ma ten problem już z głowy - niektórzy zaplanowali szczegółowo każdy dzień życia na co najmniej 40 najbliższych lat. Szczęściarze! Jako jedna z nielicznych nie wiem, jaka będzie wyglądać moja najbliższa przyszłość. To jedna wielka niewiadoma. I co ja mam zrobić? Do jakiej szkoły iść?.....
     Postaram się przedstawić wam klika wybranych przeze mnie szkół, może coś podpowiecie? Czytajcie naszą gazetkę "Gwizd z Fabrycznej" - wkrótce krótka charakterystyka szkól pogimnazjalnych.

Klaudia Kamińska

Dlaczego młodzież nie chodzi na religię?

     ,,Wiara" - samo to słowo wzbudza kontrowersję. Wiara, choć nie można jej zobaczyć, odgrywa w naszym życiu ważną rolę. ,,Ludzie potrzebują wiary w bogów, choćby dlatego, że tak trudno jest im uwierzyć w ludzi" - pisał Terry Prafchett. Ludzie są zawodni. Niektórzy dotrzymują danego słowa, inni nie. Myślenie: ,,Bóg to zrobi", jest jak loteria. Gdy dotrzyma obietnicy, chwalimy Go, dziękujemy. Gdy nie stanie się tak jak chcemy, mówimy: ,,Tak miało być". Gdy dorastamy, zaczynamy wierzyć w siły wyższe, mamy w nich oparcie, którego potrzebujemy, gdy straciliśmy go w ludziach. Młodzież ma oparcie w rodzicach, kolegach, koleżankach, osobach z otoczenia. Boga nie można zobaczyc, więc trudno nam w niego ,,uwierzyć". ,,Do kościoła lubi chodzić ten, kto wierzy" - w tych słowach jest odpowiedź na temat wiary. Wyznawcy religii chrześcijańskiej uważają, że tylko ich religia jest słuszna. A co z resztą? Inni błądzą? Nie mamy pewności czy nasza wiara jest słuszna. Z tego powodu trudno nam stwierdzić czy robimy dobrze, czy jesteśmy grzesznikami. ,,Wierzyć to znaczy ufać, kiedy cudów nie ma'' - Jan Twardowski. Młodzież nie jest przekonana do swojej wiary (ma wątpliwości), więc trudno jej się przekonać do chodzenia na lekcję religii. Najpierw rozważcie w swoich sercach czy chcecie poznawać Boga w szkole, a jeśli tak, nie róbcie z tych lekcji szopki.

Małgorzata Siemińska

Nauczyciele - jak ich rozgryźć?

     Pisk, wrzask, uwagi w dzienniczkach oraz burzliwe dyskusje na godzinie wychowawczej - oto wrażenia po pierwszych lekcjach z nowymi nauczycielami naszej szkoły.
     Uczniowie swoim nagannym zachowaniem wielokrotnie zmuszali pedagogów do ostrzejszego podejścia i wyznaczania kar w postaci wpisów do zeszytu uwag. Młodzież nie dawała szansy nauczycielowi pokazania się od dobrej strony i bez względu na jego starania, pozostawała wrogo nastawiona i buntownicza. Czy było warto? Czy nie lepiej byłoby najpierw poznać a dopiero później oceniać? Wielu nastolatków z naszego gimnazjum przekonało się, że… tak. Wystarczyło nieco cierpliwości i zrozumienia z ich strony, a na ostatniej uroczystości zakończenia roku szkolnego, zamiast zgrzytu zębów, pojawiły się… łzy wzruszenia. Wielu żegnało się z wielkim bólem.
     Celem nauczyciela nie jest odstraszenie ucznia, a nawiązanie z nim współpracy i nici porozumienia. Bez względu na to, jaki on się wydaje: zabawny i łagodny czy też ponury i przerażający- zawsze warto najpierw dać mu szansę i lepiej go poznać, gdyż może nas to mile zaskoczyć.

Klaudia Kamińska

Olimpijski wyczyn Paraolimpijczyków.

     Miesiąc temu odbyły się Igrzyska olimpijskie w Londynie. Wielu sportowców, miliony ludzi, kilkaset godzin audycji, ogromne ilości wydanych pieniędzy. Budżet na przygotowanie naszych olimpijczyków do igrzysk wyniósł państwo kilkanaście milionów złotych. Sportowcy mieli idealne warunki na przygotowanie się do tej ważnej imprezy, ale mimo tego zdobyli jedynie dziesięć medali, w tym tylko dwa złote. Wrócili do kraju ze spuszczonymi głowami i pytaniem, " co się stało?".
     Niecały miesiąc później odbyła się Paraolimiada. Pojechało tam ponad o połowę mniej naszych sportowców. Już dzień po rozpoczęciu zawodów na podium stanęła nasza rodaczka, Anna Harkowska, zdobywając srebro. To był nasz pierwszy medal, ale nie ostatni. Na tej paraolimpiadzie zdobyliśmy ich aż trzydzieści sześć, z czego czternaście to medale złote. Mimo tego, że musieli stawić czoła wielu problemom, odnieśliśmy na tych zawodach wielki sukces. Dzięki nim Polska uplasowała się na dziewiątej pozycji w klasyfikacji medalowej. Zwróćmy jednak uwagę na zaplecze Igrzysk Olimpijskich i Paraolimpijskich.
Niestety, nie mogliśmy oglądać jak nasi niepełnosprawni sportowcy walczą o złoto, ponieważ nie pokazywała tego żadna polska telewizji. Olimpiadę natomiast transmitowano na żywo, przez cały czas jej trwania.
     Pieniędzy na przygotowana niepełnosprawni sportowcy dostali znacznie mniej niż pełnosprawni. Zdarzało się, że nie dostawali ich wcale i musieli finansować wszystko z własnej kieszeni. Aby dostać jakiekolwiek pieniądze, musieli się dużo namęczyć. Państwo przyznało im za zdobycie złotego medalu osiemnaście tysięcy złotych, tymczasem olimpijczyk dostanie aż sto dwadzieścia tysięcy złotych.
     Igrzyska paraolimpijskie nie cieszą się taką popularnością jak Olimpiada, choć zawodnicy niepełnosprawni wkładają w sport o wiele więcej serca i wysiłku. To jak walczą z chorobą i z przeciwnikami jest bardzo ciekawe i widowiskowe. Może nawet bardziej niż na zwykłej olimpiadzie. Ich radość z wygranej jest wielka, bo to ich spełnienie marzeń. Wygrywają oni nie tylko walkę z przeciwnikiem, ale walczą ze sobą i z życiem. Dlaczego jest tak, że nie chcemy tego widzieć i im kibicować? Dlaczego im nie pomagamy dojść do sukcesu? Może ludzie nie potrafią patrzeć na niepełnosprawną osobę, może widzą tylko jej odmienność a nie prawdziwe człowieczeństwo.
     Ze strony ministerstwa sportu i rządu pojawiło się wiele obietnic dotyczących sportu niepełnosprawnych. Trzymajmy ich za słowo i miejmy nadzieję, że nasi urzędnicy przejrzą na oczy i będą traktować paraolimpijczyków na równi z olimpijczykami, bo oni naprawdę na to zasługują. Może nareszcie dojrzymy w nich potencjał, ponieważ to, czego dokonali, to olimpijski wyczyn i to ich należy nazywać prawdziwymi olimpijczykami. Natomiast, jeżeli chodzi o pełnosprawnych sportowców, to miejmy nadzieję, że wezmą przykład ze swoich kolegów i zaczną pracować na sukces.

Aleksandra Bernacka

Gdzie wolność słowa?

     W telewizji i prasie coraz więcej czytamy o wolności słowa, lecz czy ona wszędzie obowiązuje ? Ostatnim gorącym tematem tego typu było uwięzienie "Pussy Riot". Członkinie grupy punkrckowej zostały skazane na dwa lat ciężkiego łagru za przedstawienie poglądów antyputinowskich w Cerkwi w centrum Moskwy. Grupa ta jest znana w Rosji ze swoich myśli przewodnich oraz sposobu ich wygłaszania np. w metrze lub ekskluzywnych butikach przeznaczonych dla wyższych sfer Rosji. W swoich utworach chcą przekazać pogląd na dzisiejsze rządy Putina. Ewidentnie są zespołem, który mówi to, co chce. Wybierając miejsce, kierują się tym, by usłyszało ich jak najwięcej ludzi i wytarło oczy z Putinowskiego snu, lecz czy cerkiew to odpowiednie miejsce na przekonywanie świata o tym jak jest źle ? Otóż nie ! Domu modlitwy nie powinno się naruszać nigdy i w żadnym wypadku, ponieważ ludzie przychodzą tam na osobistą rozmowę z Bogiem. Czym innym jest butik, gdzie ludziom bogatym nie przeszkadzają rządy Rosyjskiej władzy i nie obchodzi ich, co Władimir Putin robi z ich ojczyzną. To właśnie takim ludziom należy przecierać oczy, by patrzyli dalej niż na czubki własnych nosów. Każdy nas ma zagwarantowaną w naszym kraju wolność słowa, ale trzeba pamiętać także o tym by znać jej granice.

Klaudia Wieczorek